Szukaj w tym blogu..

20 lutego 2018

325 (19). "Z teściową za pan wróg" Izabela Milik

325 (19). "Z teściową za pan wróg" Izabela Milik
Wydawnictwo Novae Res
306 stron, oprawa miękka
2015


"Była niesamowicie seksowna, nawet wtedy, kiedy zajmowała się tylko obieraniem ziemniaków. Gdy czasem zawadiacko puszczała mu oko, to efekt był taki, jakby co najmniej zrobiła striptiz."
Ola i Rafał to para idealna. Znają się od niedawna ale ślub wydaje się doskonałym  uwieńczeniem łączącej ich miłości. Dziewczyna nie jest jednak całkiem świadoma, że prócz męża dostanie jej się całe dobrodziejstwo inwentarza w postaci paskudnych teściów. Początkowo ucieszona nadopiekuńczością, odmienną od tego, co sama zaznała w dzieciństwie, wkrótce wpada w pułapkę osaczenia, pretensji i "dobrych rad". Czy miłość między Olą i Rafałem przetrzyma ciężką próbę?

324 (18). "Inwigilacja" Remigiusz Mróz

324 (18). "Inwigilacja" Remigiusz Mróz
Wydawnictwo Czwarta Strona
588 stron, oprawa miękka
2017
Cykl: Joanna Chyłka, Tom 5

"- Zdajesz sobie sprawę, co to znaczy?[...] Będziemy bronić człowieka, który mógł nas zabić.- Bo to pierwszy raz?"
Joanna Chyłka to prawdziwa "kobieta z jajami", którą polubiłam od pierwszego tomu serii i nawet jej wielce antypatyczne zachowanie mnie nie odstraszyło. Chyłka jest arcyaspołeczna i wcale się z tym nie kryje. Kiedy staje się obrońcą mężczyzny podejrzewanego o próbę zorganizowania zamachu terrorystycznego jej kariera zawisa na włosku - ta sprawa może ją wywindować i dać rozgłoś, ale może też ostatecznie ją zdruzgotać. Na dodatek kontrowersje wokół oskarżonego przysparzają Chyłce wielu wrogów. Sytuacja osobista prawniczki również nie należy do gładkich i oczywistych...

17 lutego 2018

323 (17)."Zawsze jest przebaczenie" Anne B. Ragde

323 (17)."Zawsze jest przebaczenie" Anne B. Ragde
Wydawnictwo Smak Słowa
311 stron, oprawa miękka
2017
Cykl: Saga rodziny Neshov, tom 4



"Poranne rytuały miały być właśnie tym: rytuałami. Wyznaczać bezpieczne ramy."
Za tę książkę zabierałam się długo. Poprzednie tomy wpłynęły na mnie dość depresyjnie i obawiałam się, że ten również obniży mój nastrój. A jednak zakończenie sagi o rodzinie Neshov natchnęło mnie optymistycznie i pozytywnie zaskoczyło. Akcja rozpoczyna się trzy lata po zakończeniu poprzedniej części. Margido wciąż prowadzi zakład pogrzebowy i usiłuje iść z "duchem czasów", Erlend i Krumme są dumnymi ojcami,  Torunn mieszka w lesie z Christerem i jego psami a najstarszy z rodu spędza spokojną starość w domu opieki. Czy ta pokiereszowana emocjonalnie rodzina może się ponownie scalić? Gdzie odnajdą swoje miejsce? Czy czeka ich jakaś wspólna przyszłość?

7 lutego 2018

322 (16). "Cudowny chłopak" R.J. Palacio

322 (16). "Cudowny chłopak" R.J. Palacio
Wydawnictwo Albatros
416 stron, oprawa półtwarda
2018



"Moim zdaniem sprawa przedstawia się tak: nie jestem zwykłym dzieckiem tylko dlatego, że nikt nie patrzy na mnie jak na zwykłe dziecko."
August Pullman, zwany Auggiem, po raz pierwszy idzie do szkoły, chociaż ma już dziesięć lat. Dlaczego dopiero teraz? Ponieważ chłopiec urodził się z wieloma wadami i deformacjami twarzy, przechodził mnóstwo operacji i do tej pory uczyła go w domu mama. Jednak rodzice Augusta wiedzą, że nie mogą go dłużej izolować i trzymać pod kloszem a kontakt z rówieśnikami jest mu bardzo potrzebny. Jednak nawet dzieci potrafią być okrutne...

6 lutego 2018

321 (15). "Apteka marzeń" Natasza Socha

321 (15). "Apteka marzeń" Natasza Socha
Wydawnictwo Pascal
398 stron, oprawa miękka
2017



"Mózg ludzki ma dziwną skłonność do odsuwania od siebie przerażającej prawdy. Szuka innych wyjść, innych wytłumaczeń, jakiejś pomyłki, błędu, wreszcie makabrycznego żartu."
Ta książka mną wstrząsnęła. Rozbiła mydlaną bańkę, w której do tej pory tkwiłam. No bo TAKIE RZECZY przydarzają się zawsze komuś innemu, prawda? Mnie i moich dzieci nie mogłoby to spotkać, absolutnie. Tak samo sądzą bohaterowie "Apteki marzeń"... A jednak ich życie zawala się w ułamku sekundy. Diagnoza jest wyrokiem, chociaż czasem z wydłużonym terminem wykonania. Można składać do niego apelacje, ale los bywa równie ślepy jak sprawiedliwość.

4 lutego 2018

320 (14). "Woła mnie ciemność" Agata Suchocka - PRZEDPREMIEROWO

320 (14). "Woła mnie ciemność" Agata Suchocka
Wydawnictwo Initium
383 strony, oprawa miękka
2018
Cykl: Daję Ci wieczność, tom 1




"I oto perspektywa odbicia się od dna siedziała przede mną w osobie eterycznego, bezczelnego chłopaka o białych włosach i czarnych oczach. Oferował mi nowy początek - życie, które utraciłem, zanim zdążyło się na dobre zacząć."
XIX-wieczny Londyn to miasto, w którym można utonąć w luksusie lub utopić w rynsztoku. Na cienkiej linie między tymi skrajnościami balansuje Armagnac Jardineux, młodzieniec, który do tej pory żył na wysokim poziomie, lecz z powodu wojny secesyjnej stracił wszystko. Wykształcony wszechstronnie, muzycznie utalentowany i przystojny. Teraz utracił rodzinę i wszelkie przywileje i pomału stacza się na dno. I wtedy na jego drodze staje Lothar - skrzypek oferujący wspólne koncerty i opiekę tajemniczego mecenasa, lorda Huntingtona. I tak zaczyna się dla Armagnaca największa przygoda życia...

29 stycznia 2018

319 (13). "Jutro będzie normalnie" Agnieszka Lis

319 (13). "Jutro będzie normalnie" Agnieszka Lis
Wydawnictwo Czwarta Strona
248 stron, oprawa miękka
2017

"Myślę, że ściany, którą wtedy zbudowałam wokół siebie, nie udało mi się do dziś całkowicie rozebrać. Kilka cegieł jest tak mocno zespolonych, że pewnie zostaną całością na wieki."
Małgosia, bohaterka książki "Jutro będzie normalnie", jest sierotą. Nie ma przy sobie rodziców, którzy by jej pomogli i wsparli w trudnych chwilach. Ma teściów, za którymi nie przepada, ale jest na nich skazana. Pracuje jako urzędniczka a jej mąż jest kierowcą i gdyby nie pomoc dziadków, nie miałby kto się zająć kilkuletnim synkiem Gosi. Kobieta czuje się wciąż niespełniona. Ani praca, ani dom nie pozwalają jej być sobą ani rozwinąć skrzydeł. Wszędzie napotyka się na złośliwości i krytykę. 



"Czuję, że ukrywam się za ścianą. Jestem, ale po drugiej stronie szyby."
Muszę przyznać, że nie polubiłam Małgosi. Nie potrafiłam postawić się na jej miejscu. Mam zdecydowanie inny charakter i nie umiałabym z taką cierpliwością znosić docinków teściowej i szybko postawiłabym do pionu wredną i leniwą współpracowniczkę. Gosia jest jednak inna. Wycofana, zamknięta w sobie, nie potrafiąca tupnąć nogą. Wszystko przychodzi jej mimowolnie, jakby bez jej udziału. A ona kurczowo trzyma się marzenia o małym białym (a właściwie żółtym) domku...


"Jak mamy mu pomóc, skoro sami nie umiemy sobie poradzić ze sobą i z naszą codziennością? Ja warczę, teściowa warczy, teść zamienił się w milczącą ścianę, a Zbyszka na wszelki wypadek nie ma w domu."
Książka Agnieszki Lis jest napisana z perspektywy głównej bohaterki. Muszę przyznać, że początkowo męczyła mnie ta forma i ograniczona ilość dialogów. Ta historia to taki wewnętrzny monolog Małgosi z jej dygresjami dotyczącymi przeszłych i obecnych wydarzeń. Można ją wręcz uznać za pamiętnik, podzielony zresztą na kilka specyficznych części, odnoszących się do pór roku. Autorka po raz kolejny (chociaż można uznać, że właściwie pierwszy, bo to wznowienie) umieszcza swoją bohaterkę w roli korporacyjnej wyjadaczki. Podobnie jak w "Pozytywce", kariera ma dla Gosi ogromne znaczenie. Próba jej pogodzenia z macierzyństwem jest trudna, zwłaszcza przy destrukcyjnym wpływie teściowej.



"Nasze problemy są jak gady: założyły gniazdo, rozmnożyły się, i teraz syczą z każdego kąta. A my boimy się ich dotknąć, bo mogą przestać syczeć, a zacząć kąsać."
Agnieszka Lis pokazuje świat takim, jaki jest. Nie dosładza go, nie upiększa na siłę. Jej bohaterka ma w życiu pod górkę i nawet spadek po ciotce z Londynu wydaje się być momentami bardziej obciążeniem niż ułatwieniem. Ciężko mi jednoznacznie stwierdzić, czy Małgorzata jest postacią silną, czy nie. Momentami zdaje się bezwolna niczym marionetka i tylko wewnątrz przeżywa bunt i wkurza się na niesprawiedliwość. Jednak czasami na zewnątrz przebijają się niewielkie kolce i ukazuje jakaś iskra, dzięki której historia nabiera całkiem nowego kierunku.



"Dochodzę do filozoficznego wniosku, że wszystko się niby zmienia, a naprawdę zostaje takie samo. Tylko powłoka ulega lekkiemu zniekształceniu, jądro jest niezmienne. Nasz świat, mój świat, styka się z tyloma innymi światami. Część z nich jest mi bliska, części nawet nie znam, a z niektórymi się borykam. Tak było, jest i pewnie będzie, aż do końca."
 Gdybym miała określić główny wątek tej powieści, to zdecydowanie byłaby to... teściowa. Taka typowa z niewybrednych dowcipów, która wszystko wie lepiej, robi lepiej i pomiata synową w teorii dla jej dobra. Wchodząca na głowę, irytująca i po prostu wredna. Ale uzależniona (czy aby na pewno?) od jej pomocy bohaterka, milcząco godzi się na krytykę i obrażanie. Po raz kolejny napiszę, że ja bym tak nie potrafiła. Dość szybko tupnęłabym nogą i przepędziła heterę. Ale dzięki temu, że wkurzały mnie postaci wykreowane przez Agnieszkę Lis, ta historia zostanie ze mną na dłużej niż gdyby była gładka i poprawna. "Jutro będzie normalnie" to opowieść o codzienności, która nie jest ani różowa, ani czarno-biała. 

318 (12). "Światło w cichą noc" Krystyna Mirek

318 (12). "Światło w cichą noc" Krystyna Mirek
Wydawnictwo Edipresse
352 strony, oprawa miękka
2017
Cykl: Willa pod kasztanem, tom 1


"Wymyśliła sobie, że jeśli przygotuje w tym domu prawdziwe święta, obudzi go z letargu, w jaki zapadł, a tym samym uratuje też braci."
Jeśli wciąż tęsknicie za zapachem pierników, błyszczącymi światełkami na choince i magią Bożego Narodzenia, ta książka Wam je przypomni. "Światło w cichą noc" to ciepła opowieść o miłości między rodzeństwem, które postanawia na nowo odzyskać świąteczny klimat. Nieco naiwna, trochę lukrowana bajka dla dorosłych. No ale czasem właśnie takich historii potrzebujemy, a ta ma dość ciekawą fabułę.